Mało kto tak często spotyka się z niesłusznymi wymaganiami urzędu jak projektanci: architekci i inżynierowie budownictwa. Nasza wspólna grupa zawodowa jest szczególnie doświadczona tym problemem. Zjawisko “prawa powiatowego” jest stałą przeszkodą w wykonywania zawodu projektanta.
Czy warto się bronić?
Tak, z wielu względów, np.:
- przez to zdobywamy doświadczenie w prawie administracyjnym, a przez to następuje wzrost świadomości naszych praw,
- przyczyniamy się do eliminowania niewłaściwych wymagań urzędów w przyszłości – nie tylko w naszej sprawie, ale przy okazji w interesie wszystkich projektantów, a docelowo całego społeczeństwa,
- czujemy satysfakcję, gdy udało się pokonać kolejną kłodę,
- itd.
Co może projektant?
W postępowaniach o pozwolenie na budowę możliwości do skutecznej obrony projektantów są mocno ograniczone, bowiem nie są oni stroną postępowań administracyjnych. Mogą pełnić tę rolę jedynie wówczas, gdy inwestor udzielił im pełnomocnictwa do reprezentowania go i da im “wolną rękę”. Niestety rzadko się zdarza żeby projektant miał taką swobodę decyzyjną. W poradniku Inżynier w postępowaniu administracyjnym staraliśmy się wyłuskać z KPA te metody, które są dostępne dla osoby nie będącej stroną postępowania – gdyż w takiej roli zazwyczaj występuje projektant.
Rola inwestora i potencjalny zysk
Warto docenić inwestora, który jest w stanie zrozumieć skalę problemu i zaufać projektantowi – udzielając mu pełnomocnictwa do reprezentowania go przed organami administracji publicznej. Efekt może być bardzo korzystny dla wszystkich stron. Przykładem jest postępowanie opisane na stronie: https://podlaska.iarp.pl/pokaz/architekt-urzednik-1-0,42/ .
W wyniku współpracy projektanta i inwestora Wojewoda uchylił skandaliczną decyzję odmawiającą pozwolenia na budowę, pełną wymagań wykraczających poza obowiązujące przepisy prawa.
Jak napisał autor artykułu:
“Pomimo, iż z założenia każde postępowanie przed organem aa-b to sprawa indywidualna, załączona decyzja wojewody może mimo wszystko być przydatna jako swego rodzaju „orzecznictwo”, pokazujące organowi aa-b jakie stanowisko zajmie wojewoda na etapie odwołania (bo taka sprawa już była przedmiotem odwołania itd), jeśli urzędniczy upór i nadgorliwość w podobnych kwestiach (jak zawarte w uchyleniu odmowy) będą równie nieustępliwe.”
Pełna treść decyzji znajduje się tutaj
Na koniec przytoczmy kilka ciekawych fragmentów decyzji Wojewody, z którymi pewnie część z nas na co dzień się spotyka:
“Zgodnie z art. 79a § 1 K.p.a. w postępowaniu wszczętym na żądanie strony, informując o możliwości wypowiedzenia się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań, organ administracji publicznej jest obowiązany do wskazania przesłanek zależnych od strony, które nie zostały na dzień wysłania informacji spełnione lub wykazane, co może skutkować wydaniem decyzji niezgodnej z żądaniem strony. Zgodnie z art. 79a § 2 K.p.a. w terminie wyznaczonym na wypowiedzenie się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań, strona może przedłożyć dodatkowe dowody celem wskazania spełnienia przesłanek, o których mowa w § 1.
(…)
Ocena zasadności nałożenia na Inwestorkę obowiązku uzupełnienia materiału dowodowego dokonana przez Wojewodę Podlaskiego wykazała, że nie wszystkie obowiązki organ 1 instancji nałożył zasadnie.
(…)
Brak jest natomiast przepisu, który nakładałby na Inwestorkę konieczność dołączania do wniosku o pozwolenie na budowę czystej mapy do celów projektowych. Zatem zobowiązanie Inwestorki do dołączenia do wniosku o pozwolenie na budowę czystej mapy do celów projektowych nic miało umocowania w przepisach prawa.
Wyjaśnić w tym miejscu trzeba, że do zadań starosty, zgodnie z art. 7d pkt 1 Prawa geodezyjnego i kartograficznego (Dz. U. z 2024 r., poz. 1151, ze zm.), należy prowadzenie powiatowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego, wobec czego dostęp do bazy danych geodezyjnych, posiada z urzędu.Analiza materiału dowodowego dokonana przez Wojewodę Podlaskiego wykazała, że organ I instancji bezpodstawnie zobowiązał Inwestorkę do uzupełnienia materiału dowodowego o dokumenty potwierdzające zapewnienie dojazdu do terenu inwestycji ciągiem pieszo jezdnym o szerokości min. 5m.
(…)
Ocena akt sprawy wykazała, iż projekt zagospodarowania terenu zawiera rysunek wskazujący obszar oddziaływania ww. zbiornika szczelnego (rys. nr PZT-03, str. 7). Ww. obszar oddziaływania nie został natomiast naniesiony na główny rysunek ukazujący projekt zagospodarowania inwestycji na działkach o nr ewid. gr. (rys. nr PZT-01, str.8). Wyjaśnić przy tym trzeba, iż zgodnie z §15 ust. 2 pkt 4 szczegółowego zakresu i formy projektu budowlanego część rysunkowa projektu zagospodarowania terenu określa zasięg obowiązywania nakazów, ograniczeń i uwarunkowań, w których zawiera się m.in. obszar oddziaływania zbiornika szczelnego.
W myśl § 17 ust. 1 ww. rozporządzenia, dane o których mowa w § 15 ust. 2 mogą być zamieszczone na dodatkowych rysunkach, jeżeli poprawi to czytelność projektu zagospodarowania terenu. Zatem Starosta Białostocki błędnie stwierdził, iż na projekcie zagospodarowania terenu nie określono obszaru oddziaływania zbiornika szczelnego. Obszar oddziaływania projektowanego zbiornika szczelnego na nieczystości ciekłe oznaczony został na rys. nr PZT-03, str.7 projektu zagospodarowania terenu.“